Aktualności
Stronę odwiedziło 1 344 121 gości
Menu główne
Aktualności
Kalendarz imprez
O klubie
O Taekwon-do
Wydarzenia
Księga gości
Galerie
Linki
Archiwum
Nasze sondy
Kontakt
Mapa serwisu
Dodaj do ulubionych
 
 
Gadu-Gadu / Skype
Zagadaj na nr: 13514689
Łukasz Stawarz:
Moje konto: marena555
zadzwoń do mnie
Najchętniej czytane
Ostatnio dodane
Legniczanie na Mistrzostwach Świata Argentyna 2009. PDF Drukuj Email
Wpisał: Łukasz Stawarz   
30.11.2009.

pawel.jpg
Mistrzostwa Świata „Argentyna 2009’ przeszły do historii. Był to piąty czempionat globu nowego stulecia. Z całą pewnością pod wieloma względami argentyński turniej okazał się niepowtarzalnym, wyjątkowym i przede wszystkim najlepszym widowiskiem ze wszystkich ostatnich mistrzostw. Uczestnicy od dawna leg.jpgwiedzieli, że o medale w Ameryce Południowej będzie niezmiernie ciężko. Maksymalna mobilizacja przyczyniła się do życiowej dyspozycji większości startujących w Mar del Plata. Widowiskowe walki, fanatyczna argentyńska publiczność, kontrowersyjne werdykty, łzy zwycięzców i pokonanych, szał radości na trybunach, lecące butelki, buty i owoce po przegranych przez gospodarzy walkach to wszystko utkwi w pamięci na lata tym, którzy mieli to szczęście oglądać rywalizację na żywo w Islas Malvinas Stadium.
Wyniki mistrzostw na stronie: www.tkd-itfargentina2009.com
Film z finału Polska - Argentyna na: YouTube.com

Tylko jeden złoty medalista z Quebecu obronił tytuł wywalczony ponad dwa lata temu w Kanadzie. Choć w gronie startujących nie brakowało byłych i aktualnych Mistrzów Świata to na dziesięciu zwycięzców w walkach aż siedmiu to zawodnicy, którzy po raz pierwszy w swojej karierze stanęli na najwyższym stopniu podium. Kto nie był perfekcyjnie przygotowany nie miał wielkich nadziei na sukcesy.
dsc00247.jpg
Nasi zawodnicy dali z siebie wszystko aby z Argentyny przywieźć jak najwięcej medali. Do końca można było mieć nadzieję, że fatalne warunki przygotowań do startu, brak normalnej bazy treningowej, zajęcia w kilkudziesięcioosobowych grupach na małych salach uniemożliwiające odpowiednią ilość specjalistycznych treningów i sparingów zostaną zrekompensowane ambicją, doświadczeniem i  bardzo dobrym przygotowaniem fizycznym. Do złotych medali w starcie Marzanny Pawlik i Pawła Mieszczkowskiego zabrakło naprawdę niewiele. Swoje walki otwierające drogę do mistrzostwa przegrali o przysłowiowy włos. Zabrakło szczęścia, może przychylności sędziów a może po prostu tych kilkunastu treningów w normalnych warunkach. Pozostał olbrzymi niedosyt i żal. Wielomiesięczna praca nie przyniosła spodziewanych rezultatów. Z tych mistrzostw wracamy z najgorszym dorobkiem medalowym od początku startów legnickich zawodników w mistrzostwach Świata. Możemy tylko podziękować Dyrekcji Zespołu Szkół Medycznych i Dyrekcji Centrum Kształcenia Ustawicznego, że w tej sytuacji umożliwili nam jakiekolwiek treningi.
img_0023.jpg
Marzanna Pawlik była jedną z faworytek do medalu w najlżejszej kategorii wagowej kobiet. Nasza zawodniczka w pierwszej rundzie bez problemu poradziła sobie z reprezentantką Chile. W drugiej rundzie spotkała się ze Słowenką Petra Zolnir świeżo upieczoną Wicemistrzynią Świata w Kickboxingu. Obie zawodniczki wielokrotnie spotykały się ze sobą. Pomimo wygranych przez Marzannę większości pojedynków można było oczekiwać bardzo trudnej przeprawy ze względu na olbrzymie postępy jakie w ostatnich miesiącach poczyniła Petra. Bardzo twardy i zacięty pojedynek rozstrzygnęła dopiero kilkuminutowa dogrywka do pierwszego trafienia. W regulaminowych dwóch rundach więcej punktowanych akcji wykonała nasza zawodniczka jednak brak czucia walki w konsekwencji doprowadził do niewymuszonych błędów czego efektem było aż siedem upomnień dla Marzanny Pawlik. W pierwszej dogrywce ponownie lepiej punktowała do ostatnich sekund nasza zawodniczka  lecz w końcówce podjęła ryzyko podkreślenia swojej przewagi i nadziała się na skuteczną kontrę Słowenki, która tym samym uratowała remis w dogrywce. W walce do pierwszego trafienia przynajmniej trzykrotnie Marzanna podjęła próbę zdobycia punktu na wagę awansu do kolejnej rundy. Raz nawet spotkało się to z reakcją sędziów jednak do pełni szczęścia i jak później się okazało do złotego medalu zabrakło w górze dwóch z trzech wymaganych chorągiewek. Ostatecznie po jednym z kopnięć Słowenka wygrała walkę z Marzanną a następnie bez najmniejszych problemów wygrała wszystkie swoje pojedynki rozstrzygając je jednogłośnie i tym samym sięgnęła po raz pierwszy w swojej karierze po złoty medal mistrzostw Świata w Taekwon-do.
dsc_2128.jpg
Przegrana Pawła Mieszczakowskiego to zupełnie inna historia. Nasz junior startował w najcięższej kategorii wagowej powyżej 70 kg, w której reprezentowało nasz kraj dwóch zawodników. Ku naszemu zaskoczeniu nie zostali oni rozstawieni i przyszło im walczyć w tej samej grupie! W pierwszym pojedynku Paweł pokonał zawodnika z Kanady. W drugiej rundzie uporał się z równie wymagającym reprezentantem Chile. W ćwierćfinale zmierzył się z Argentyńczykiem. Przed pojedynkiem wiedzieliśmy, że Paweł musi wygrać tą walkę zdecydowanie tak aby nie pozostawić żadnych złudzeń. Niestety w perwszej kolejności antybohaterem tego pojedynku została sędzina planszowa, która ukarała go dwoma minus punktami za rzekomo brutalną walkę a ostatecznie swoje dołożyli pozostali sędziowie, którzy pomimo przewagi naszego zawodnika wypunktowali ją dla reprezentanta Argentyny. Z tym samym zawodnikiem w półfinale oszukany został drugi nasz reprezentant Michał Mączka. Pozytywnym skutkiem całego zamieszania w najcięższej kategorii wagowej juniorów było zawiązanie się najpierw europejskiej a później interkontynentalnej i przede wszystkim antyargentyńskiej koalicji. W finale z Argentyńczykiem zmierzył się Włoch, z którym Paweł wygrał pierwszy pojedynek na kwietniowych mistrzostwach Europy. Przy ogłuszającym dopingu między innymi Greków, Polaków młody Włoch pomścił dwie niezasłużone przegrane naszych zawodników.
dsc00240.jpg
W ostatnim dniu rozegrane zostały konkurencje drużynowe, które w końcu przyniosły nam dwa upragnione medale. W walkach drużynowych juniorów po zwycięstwie nad Argentyną, USA i Niemcami, Paweł Mieszczakowski wspólnie z kolegami sięgnął po tytuł drużynowego Wicemistrza Świata. Natomiast, brązowy medal w drużynowych testach siły Paweł przypłacił prawdopodobnie złamaniem kości śródręcza!
img_0051.jpg
Na zakończenie zatwierdzony na kongresie ITF kalendarz imprez 2010 - 2015:
2010 r. - Puchar Świata w Las Vegas i Misrzostwa Europy w Skovde (Szwecja),
2011 r. - Mistrzostwa Świata w Wellington (Nowa Zelandia) i Mistrzostwa Europy w Bratysławie,
2012 r. - Puchar Świata w Brazylii i Mistrzostwa Europy w Eljat (Izrael),
2013 r. - Mistrzostwa Świata w Benidorm (Hiszpania),
2014 r. - Puchar Świata w Kingston (Jamajka),
2015 r. - Mistrzostwa Świata w Wenecji (Włochy).
dsc05068.jpg